Egzotyczny duet

O tym jak trudna jest sytuacja finansowa wielu klubów hokejowych w Polsce wszyscy wiemy doskonale. Na Zachodzie też nie jest tak wesoło jak mogłoby się wydawać. Kryzys ekonomiczny kroczy ncaa przez Europę, ludzie coraz częściej rezygnują z promocji własnego biznesu poprzez sport zawodowy. Cóż, takie są twarde prawa rynku, należy je zaakceptować i spróbować przystosować się do nowej rzeczywistości. Zapraszam na krótki tekst o tym, jak z problemem poradzili sobie włodarze niemieckiego drugoligowca Landshut Cannibals.

Zawodnicy Landshut nieco zaskoczyli kibiców wyjeżdżając na rozgrzewkę przed meczem w różowych koszulkach z nadrukowanymi namiętnymi, czerwonymi ustami. Jak się okazało, powodem takiego zachowania była nowa umowa sponsorska klubu. Hojnym darczyńcą jest bowiem miejscowy dom uciech o wesoło brzmiącej nazwie „Lustra”. No z tym hojnym to może ov przesadziłem, bowiem z informacji jakie udało mi się odnaleźć w internecie wynika, że „Lustra” na mocy umowy podpisanej 15 września bieżącego roku, przekazuje klubowi 5 000 euro rocznie. Nie jest to więc zawrotna kwota, ale koniecznie trzeba do niej dodać inną, trudną do oszacowania wartość – marketing. O Cannibals zrobiło się głośno, a informacja o nowym sponsorze szybko obiegła media sportowe za naszą zachodnią granicą.

Umowa „Lustra” z Cannibals nie jest jednak Miazga wszystkim na rękę. Dwa dni przed podpisaniem umowy z w/w firmą, klub z Landshut ustalił warunki współpracy sponsorskiej z firmą Wöhrl, zajmującą się produkcją i dystrybucją ubrań. Szefowie Wöhrl po ogłoszeniu umowy pomiędzy Cannibals a „Lustra” przez 48 godzin nie wydali żadnego oświadczenia, po czym ogłosili iż rezygnują ze współpracy z klubem z Landshut. Cóż, wygrało poczucie poprawności – jak widać u osób decyzyjnych w Wöhrl jest ono dosyć rygorystyczne.

Współpraca pomiędzy Cannibals a „Lustra” nie jest jednostronna. Rzecznik prasowy klubu Jürgen Eichbauer, w wypowiedzi dla Süddeutsche Zeitung użył mniej więcej następujących słów:

Szefowie „Lustra” to uczciwi ludzie, ciężko pracujący i płacący podatki. Kobiety tam zatrudnione nie cheap jerseys są do niczego zmuszane i mają dobre warunki pracy. Prostytucja wholesale jerseys to najstarszy zawód świata, nie widzimy nic złego we współpracy klubu z agencją”

Krótko i na temat.

Kolejną ciekawostką związaną z tą niecodzienną sytuacją jest fakt, że synem właścicieli firmy „Lustra”, cytując cheap nba jerseys pana Eichbauera, ludzi uczciwych, ciężko pracujących i płacących podatki, jest Peter Baumgartner, były obrońca m.in. EV Landshut czy też Hannover Scorpions. Jak podaje strona eliteprospects.com, pan Baumgartner w obecnym sezonie będzie reprezentował barwy Löwen Frankfurt.

To nie cheap mlb jerseys pierwsza współpraca „Lustra” z klubem sportowym. Jakiś czas temu sponsorowali drużynę hokeja na rolkach, wholesale w której grał m.in. w/w Peter Baumgartner. cheap jerseys Jak widać rodzice chętnie wspierają kluby w których realizuję się ich syn – piękna postawa.

Kooperacja klubu sportowego z agencją towarzyską to, sami dobry przyznacie, temat niezwykle rzadko spotykany, przez co bardzo ciekawy. Będę na bieżąco monitorował sytuację, i jeśli pojawią się jakieś nowe okoliczności tej egzotycznej współpracy – na pewno się o nich dowiecie.

Autor: Wojtek Świerkot

Pierwszy mecz hokejowy obejrzałem ponad 20 lat temu i przepadłem. Oglądam ponad 300 spotkań w sezonie i cały czas uważam, że o hokeju wiem za mało. Kibicuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *